niedziela, 21 stycznia 2018

Trzeba sobie w głowie poukładać;)

Witajcie,
 od ostatniego postu minęło troszkę czasu, w tym czasie jak wiecie skończyłam 40 lat szok już 40 gdzie zleciało to tak szybko, człowiek sobie uświadamia, że już swoje córeczki do młodzież, już nie zasiada tak często jak kiedyś przy wspólnym stole i bawi się z nimi w hand made. 
Mąż pierwszy siwy włos na skroniach a ja dalej jak idę do sklepu to ludzie oczy ze zdziwienia przecierają, że to moje córki z tego wniosek że tylko na papierze lata lecą a ja dalej duchem młoda;)
To był czas na podsumowanie i czas na pewne zmiany.
 Trzeba zmian bo można się zasiedzieć w jednym miejscu, nie chcieć niczego bo tak mi jest dobrze. Życie idzie swoim torem ale to My scenariusz sobie piszemy i tak postanowiłam, że dalej będę robić to co lubię czyli hand made i nieznane mi jeszcze techniki, jeszcze bardziej kochać swoją rodzinę ale i zadbać o siebie i zaczęłam pracę na UTW  prowadzę zajęcia z rękodzieła z seniorkami w naszej miejscowości a na deser zapisałam się kurs/zajęcia  opiekun wychowawca w świetlicy(kreatywność i twórczość). Uwielbiam prace z dziećmi czas zdobyć papierek i doświadczenie może się uda.
Jestem także opiekunem a raczej jego połową bo druga to jest Nasz ks. Maciej Grupy Apostolskiej-to wspaniała młodzież , która działa na terenie Parafii tu znajdziecie jakie ostatnie wielkie wydarzenie się odbyło z naszym udziałem u Tynki<klik>  
Stworzyliśmy dla chorych pacjentów kartki, które miały za zadanie wnieść trochę radości dla nich, wesprzeć ich w trudnych chwilach. przyznam się ja 40-latka wrażliwa i czuła do dzisiaj mam przemyślenia,  o życiu o śmierci  co w życiu jest Ważne. Mam nadzieję, że sprostam temu wszystkim jako żona, matka, córka ale i kobieta otwarta na drugiego człowieka, bo kim bym była gdybym patrzyła w lustro i widziała tylko swoje odbicie -na pewno nie sobą a ja chcę i pragnę być SOBĄ!

 Ciasto drożdżowe udało się w moim  starym piekarniku jak  u babci
  i szybka fotka poduch na Bal Charytatywny
wspaniałego tygodnia Wam życzę!

wtorek, 26 grudnia 2017

Akcja scena I akt pierwszy....

Trzej królowie

Kacper, Melchior i Baltazar,
Brzmiały ich imiona.
Cenne dary nieśli Panu,
Na własnych ramionach.

Betlejemska gwiazda drogę,
Prosto im znaczyła,
I choć droga trudną była,
Mędrców nie strudziła.

Odnaleźli starą szopę,
Daleko za miastem,
Którą gwiazda oświetliła,
Swoim jasnym blaskiem.

Najpierw pokłon Mu oddali,
W wielkim namaszczeniu,
Złoto, mirrę i kadzidło,
Zostawiwszy w cieniu.

Odnajdując Pana świata,
W ubogim posłaniu,
Heroldowi nie zdradzili,
Nic o tym mieszkaniu.

Ominęli pałac króla,
Bocznymi drogami,
Lecz wieść owa popłynęła,
Boskimi ścieżkami.
/źródło internet/

stroje oraz dekoracja made by Anulek. Tym zajmowałam się przez ostatnie tygodnie i powiem Wam zaszczyt dla tak wspaniałej młodzieży szyć i wspierać ich.



Mój Aniołek i jej przyjaciółka Diabełek
 I ja w akcji ;)
Bardzo dziękuję, za karteczki i życzenia i prezent od Marysi z Atelier ,  od Małgosi X  za wspaniale wyróżnienie oraz Cytrulina za wspaniały prezent;)-zabawa podaj dalej po Nowym Roku rusza u mnie;)
a tu prezent  urodzinowy od Tynki -DZIĘKUJĘ!

Wszystkiego dobrego Wam życzę i Wspaniałego Nowego Roku 2018 pełnego w wiarę, nadzieję, szczęście i radość by każdy dzień był do pokonania ;)

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Zielona panna.... i święta zamknięte w kuli...

Witajcie,  
co prawda moje dziewczyny to już nastolatki ale czas przedświąteczny zawsze spędzamy razem, wspólne dekorowanie, malowanie i kombinowanie. 
Nigdy według schematu, na stole zawsze panuje nieład artystyczny a obiad przy naszej twórczości jemy  porozstawiani po kątach.
Tym razem przy niedzielnym popołudniu z kawą i ciastem stworzyłyśmy drzewko z materiału na plastrze drzewa  z figurką ŚW. Rodziny oraz  bombki  świąteczne z Mikołajem, Aniołkiem oraz choinką;)

 Mikołaja w  kuli śnieżnej zgłaszam na wyzwanie  do KTM





Pozdrawiam Was serdecznie!