wtorek, 24 października 2017

Dziękuję, wygrana i kolejne starcie tym razem Anulek kontra papier, klej i nożyczki

Witajcie, co prawda u mnie za oknem deszczowo ale w środku panuje ciepło, sielsko i anielsko;)znaczy w moim domu;) bardzo Wam dziękuję za komentarze pod ostatnim postem i jedno słowo, które według Was mnie określa. Zapisałam je w kalendarzu,są budujące i szczere;) I jak zapewne mnie znacie nie lubię pokazywać losowania itp,,itd.. więc chciałam tylko napisać, że:
 niespodzianka powędruje przez góry i doliny 
a mini niespodzianka pofrunie  wprost pod drzwi: GosiaMoniki   jeżeli można prosić o adresy to bardzo proszę podać na mój adres @

a teraz  moje starcie z papierem klejem i nożyczkami. Zostałam poproszona o zrobienie albumu wspomnień dla 18 letniej koleżanki mojej córki, jest to wspaniały i bardzo oryginalny prezent, no ale oczywiście jak to ja nigdy nie robię krok po kroku tylko panuje chaos. I tak oglądając filmiki swoich koleżanek, cenne ich wskazówki i rady podążyłam swoją ścieżką. Do albumu wykorzystałam podstawę albumową z oprawą drewnianą, kolorowe karty z bloku technicznego, zdjęcia solenizantki, kilka skrapków,  niesamowite jest użycie taśmy dwustronnej, która pomaga skleić i tu i tam;) kilka drewnianych elementów. Nad albumem siedziałam prawie 8 godzin tak więc rękodzieło jest wspaniałym prezentem, bardzo oryginalnym, jedynym w swoim rodzaju i bardzo pracochłonnym. Już otrzymałam sygnał od swoich córek że one też takie proszą na swoje urodziny;)








dobrego tygodnia Wam życzę ;)

poniedziałek, 16 października 2017

Powertex, oj wciąga, wciąga ta technika... i niespodzianka dla Was!

Witajcie, za oknem słoneczko, piękna  jesień.  Choć moje dziewczyny to już nastolatki, często udaje nam się razem coś stworzyć;) przeważnie jest to niedziela. Po obiedzie siadamy planujemy i coś tworzymy, przy tym jest dobre ciasto i kawusia.  
Napiszę tak powertex wciąga, wciąga i wciąga. 
Myślałam, że to tylko zabawa, taka przygoda.I poszłam o krok dalej, w sklepie internetowym zamówiłam potrzebne materiały, preparat i postanowiłam stworzyć stojące Anielice. Jest przy tym bardzo dużo zabawy, śmiechu. Ta technika jest bliska temu co robię na co dzień czyli szycie tak więc polecam każdemu aby spróbował;)

Powstały Anielice:

"Serce w dłoniach"


 "Słoneczny poranek"
"Mroźna noc"


  A teraz dla Was niespodzianka;) 
zostaw pod postem jedno słowo, które mnie określa i swój adres @ spośród komentarzy wylosuję jedną osobę, która otrzyma pracę  stworzoną przez moją mamę;)
 

wtorek, 3 października 2017

Ciekawość..... coś nowego..

Witajcie, ostatnio mało piszę, więc jesienną miotełką odkurzam  swojego bloga.  
Wrzesień to miesiąc dla każdego bogaty w wyzwania, przedszkole, szkolne domowe i na końcu zostaje nasze hobby, gdzieś tam schowane do kartonu. Wyciągamy wtedy gdy znajdziemy swoje 5 minut ciszy. 
W naszej miejscowości trzy tygodnie temu odbyły się bardzo ciekawe warsztaty, postanowiłam zapisać się razem z dziewczynami i swoją mamą na  zajęcia rękodzielnicze ;)  Jest tyle technik, że nie mogłam się zdecydować, dobrze czuje się z materiałem i maszyną oraz papierem i drewnem. 
A tu do wyboru było wiele technik, takich jak tkactwo,  kwiaciarstwo, glina, origami, powertex oraz malowanie na szkle. I tak się stało, że dwie ostatnie techniki bardzo nam przypadły do gustu.
Malowanie na szkle fantastyczna zabawa, można użyć swojej wyobraźni, nadać odpowiedni kształt, kolor i efekt jest taki;)

Kolejne zajecią to technika powertex,  pierwsze wrażenie co ja tutaj robię;) chyba to nie moja bajka, układanie z materiałów kompozycji, maczanie w preparacie i kolejny etap układania a potem jeszcze suszenie i cieniowanie, ale........... jestem pod wrażeniem, pierwsze koty za płoty i na pewno nie jest to ostatnia Pani Jesień;)
i praca mojej mamy
 a prace powędrowały na kiermasz charytatywny, mam nadzieję , że się komuś spodobają;)