wtorek, 14 listopada 2017

I jeszcze w temacie motyli;)

 Dziękuję! za Wasze komentarze oraz odwiedziny;) staram się blog stawiać na nogi nie na jednej kurzej a taki na dwóch mocnych nogach;)
Ja mimo jesieni uwielbiam motyle i cały rok dekoracje w domu są raczej kolorowe, pełne pozytywnych energii, dużo czerwieni, zieleni i żółtego;) to pozytywne kolory na cały rok a jak wiecie kolory są bardzo Ważne dla nas, naszego samopoczucia:) Czasami tworzę różne rzeczy i robię zdjęcia by gdzieś za kilka dni, tygodni w odpowiednim czasie je wystawić;)
Tak więc  Anielica, która powstała jakiś czas temu ale nie prezentowałam jej i tu zaskoczenie bo są motyle

 I skrzyneczka na herbatę z motywem wiosny i motyli, niestety jakość zdjęcia   powiedzmy taka sobie;)  
może mi się uda i  prace wysyłam na wyzwanie KTM.....

wtorek, 7 listopada 2017

Motyle czy tylko wiosną?

Dzisiaj króciutko, bardzo wam dziękuję za komentarze pod ostatnim postem;) 
Czasami warto się odstresować i puścić na luz. 
Malowanie skrzynek i ich ozdabianie bardzo mnie relaksuje, to jak dobra książka z kubkiem gorącej herbaty;) 
Powstał komplet skrzynka na wina z chustecznikiem z delikatnym motywem motyli i wiosennych kwiatów;)



 motyle zgłaszam na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam.

czwartek, 2 listopada 2017

Nie lubie róż....

Witajcie, dzisiaj taki dzień zadusznych, wspominamy naszych bliskich, znajomych, przyjaciół, którzy odeszli do bram niebios. To taki dzień, gdzie można się zatrzymać, powspominać, uronić łzę.
W tym dniu nasze uczucia się mieszają ale i taki dzień jest potrzebny..... 

Jak w temacie nie lubię róż,  kwiaty tylko w kolorze herbacianym, nie lubię czerwonych róż, a o kolorowych materiałach w kwiaty i róże to już mogę sobie zapomnieć. 
W końcu każdy czegoś nie lubi. 
Rok temu kupiłam w promocji 10 m materiału w róże kremowe z domieszką żółci i zieleni dla mojej mamy.
 W związku z naszymi planami mieszkaniowymi materiał leżakował i czekał. Plany, planami a jak to jest z marzeniami one wymagają czasu-dużo cierpliwości trzeba mieć;) 
Pewnego słonecznego dnia robiąc porządki w szafie natrafiłam na materiał. 
Myślę nie lubię, co mi szkodzi jak nie wyjdzie to najwyżej zrobię komuś fajny prezent.  
Szyłam, szyłam, do tego stopnia mnie wciągnęło, że powstał komplet do kuchni i muszę powiedzieć,że  nawet nawet z efektu jestem zadowolona a kuchnia zyskała nowy blask.
 Jest ciepło i przytulnie  i jak to mówią" kwiat kwiatu nie równy"




Bardzo dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, życzę Wam dobrego dnia!

wtorek, 24 października 2017

Dziękuję, wygrana i kolejne starcie tym razem Anulek kontra papier, klej i nożyczki

Witajcie, co prawda u mnie za oknem deszczowo ale w środku panuje ciepło, sielsko i anielsko;)znaczy w moim domu;) bardzo Wam dziękuję za komentarze pod ostatnim postem i jedno słowo, które według Was mnie określa. Zapisałam je w kalendarzu,są budujące i szczere;) I jak zapewne mnie znacie nie lubię pokazywać losowania itp,,itd.. więc chciałam tylko napisać, że:
 niespodzianka powędruje przez góry i doliny 
a mini niespodzianka pofrunie  wprost pod drzwi: GosiaMoniki   jeżeli można prosić o adresy to bardzo proszę podać na mój adres @

a teraz  moje starcie z papierem klejem i nożyczkami. Zostałam poproszona o zrobienie albumu wspomnień dla 18 letniej koleżanki mojej córki, jest to wspaniały i bardzo oryginalny prezent, no ale oczywiście jak to ja nigdy nie robię krok po kroku tylko panuje chaos. I tak oglądając filmiki swoich koleżanek, cenne ich wskazówki i rady podążyłam swoją ścieżką. Do albumu wykorzystałam podstawę albumową z oprawą drewnianą, kolorowe karty z bloku technicznego, zdjęcia solenizantki, kilka skrapków,  niesamowite jest użycie taśmy dwustronnej, która pomaga skleić i tu i tam;) kilka drewnianych elementów. Nad albumem siedziałam prawie 8 godzin tak więc rękodzieło jest wspaniałym prezentem, bardzo oryginalnym, jedynym w swoim rodzaju i bardzo pracochłonnym. Już otrzymałam sygnał od swoich córek że one też takie proszą na swoje urodziny;)








dobrego tygodnia Wam życzę ;)

poniedziałek, 16 października 2017

Powertex, oj wciąga, wciąga ta technika... i niespodzianka dla Was!

Witajcie, za oknem słoneczko, piękna  jesień.  Choć moje dziewczyny to już nastolatki, często udaje nam się razem coś stworzyć;) przeważnie jest to niedziela. Po obiedzie siadamy planujemy i coś tworzymy, przy tym jest dobre ciasto i kawusia.  
Napiszę tak powertex wciąga, wciąga i wciąga. 
Myślałam, że to tylko zabawa, taka przygoda.I poszłam o krok dalej, w sklepie internetowym zamówiłam potrzebne materiały, preparat i postanowiłam stworzyć stojące Anielice. Jest przy tym bardzo dużo zabawy, śmiechu. Ta technika jest bliska temu co robię na co dzień czyli szycie tak więc polecam każdemu aby spróbował;)

Powstały Anielice:

"Serce w dłoniach"


 "Słoneczny poranek"
"Mroźna noc"


  A teraz dla Was niespodzianka;) 
zostaw pod postem jedno słowo, które mnie określa i swój adres @ spośród komentarzy wylosuję jedną osobę, która otrzyma pracę  stworzoną przez moją mamę;)
 

wtorek, 3 października 2017

Ciekawość..... coś nowego..

Witajcie, ostatnio mało piszę, więc jesienną miotełką odkurzam  swojego bloga.  
Wrzesień to miesiąc dla każdego bogaty w wyzwania, przedszkole, szkolne domowe i na końcu zostaje nasze hobby, gdzieś tam schowane do kartonu. Wyciągamy wtedy gdy znajdziemy swoje 5 minut ciszy. 
W naszej miejscowości trzy tygodnie temu odbyły się bardzo ciekawe warsztaty, postanowiłam zapisać się razem z dziewczynami i swoją mamą na  zajęcia rękodzielnicze ;)  Jest tyle technik, że nie mogłam się zdecydować, dobrze czuje się z materiałem i maszyną oraz papierem i drewnem. 
A tu do wyboru było wiele technik, takich jak tkactwo,  kwiaciarstwo, glina, origami, powertex oraz malowanie na szkle. I tak się stało, że dwie ostatnie techniki bardzo nam przypadły do gustu.
Malowanie na szkle fantastyczna zabawa, można użyć swojej wyobraźni, nadać odpowiedni kształt, kolor i efekt jest taki;)

Kolejne zajecią to technika powertex,  pierwsze wrażenie co ja tutaj robię;) chyba to nie moja bajka, układanie z materiałów kompozycji, maczanie w preparacie i kolejny etap układania a potem jeszcze suszenie i cieniowanie, ale........... jestem pod wrażeniem, pierwsze koty za płoty i na pewno nie jest to ostatnia Pani Jesień;)
i praca mojej mamy
 a prace powędrowały na kiermasz charytatywny, mam nadzieję , że się komuś spodobają;)

niedziela, 27 sierpnia 2017

Komplet przedszkolaka ;)

witajcie, tym razem powstał komplet dla przedszkolaka. Połączenie bawełny z minky kołderka + poduszka na zamek zapinana. Oryginalna torba/worek do chowania pościeli. Doszyłam uszy do torby i zrobiłam  przedłużenie materiału a la worek zamykany sznurkiem.


  pozdrawiam jeszcze wakacyjnie!

czwartek, 17 sierpnia 2017

Myszka Miki w gwiazdach-pokój Michasi

Witajcie, niektóre z Was pamiętają Ewę z blogu kugulelka  zostałam poproszona o uszycie kilku elementów dekoracyjnych do pokoju jej córeczki Michasi. Miały być  figury geometryczne ale ostatecznie wybór trafił na myszkę miki, gwiazdy w kolorze czerni, bieli i odcieniach żółtego.
uszyłam zasłony z girlandą oraz zestaw pościeli+narzuta z poduchami i oczywiście modne w tym roku tipi... Całość prezentuje się bajecznie, ściany pomalowane są w odcieniu turkusu co daje efekt WOW! 
a oto kilka zdjęć dzięki uprzejmości Ewy;)









jestem bardzo zadowolona z efektu a Wam jak się podoba?

środa, 9 sierpnia 2017

kuchnia w kwiatach i dodatki....

Witajcie, wakacje mijają a ja jakoś w tych materiałach pływam i dobrze mi z tym;)powstał komplet do kuchni do okna, i fartuch z łapkami dla wspaniałej gospodyni. 
Materiał bawełna w groszki i jednolite kolory zieleni i pomarańczy.... kuchnia stała się bardziej jasna,  kwiaty są jasne tylko na zdjęciu wyszło jakoś ciemniej... a jak Wam wakacje mijają .....




wtorek, 18 lipca 2017

Pościelowe S.O.S...

Cześć wszystkim, dzisiaj będzie troszkę inny post niż zwykle. Kilka dni temu przyszła do mnie koleżanka i poprosiła o pomoc, ponieważ kupiła w jednym  z naszych sklepów gdzie  wszystko można kupić od odzieży po szczoteczkę do zębów- pościel w promocji. 
Niestety ucieszona, że ją tak tanio kupiła nie zaglądnęła do środka, nie zobaczyła na skład materiału, tym bardziej na jakość uszycia.
 I gdy już miała to w domu i zobaczyła swoje promocyjne zakupy  to tylko za głowę się chwyciła.I oddać tego nie mogła do sklepu- bo promocja nie obejmowała zwrotu..... 
Postanowiłam podnieść rękawicę i uratować pościel. Poprosiłam by kupiła jednolitą bawełnę popielatą i zamek nowy,  całą pościel rozprułam  ale same zobaczcie jakie niespodzianki znalazłam;) dodam tylko, że ten materiał nie ma w sobie nic bawełny i jest łatwopalny....








Myślę , że nawet osoby które nie mają styczności z igłą nitką czy ogólnym szyciem, powinny się orientować jaki materiał nadaje się na pościel, nie każda promocja jest promocją dobrą, zanim kupisz zaglądnij i nie kupuj kota w worku.
Pościel uratowałam ale czy to cena promocyjna to już chyba nie;)