piątek, 21 sierpnia 2015

Organizer do łazienki i wieszak na waciki...

Witajcie,troszkę mi zeszło z kolejnym postem, ale remont łazienki po malutku dobiega końca i w ruch poszła maszyna, oczywiście pędzle i farby i takie tam inne pierdołki.
 Jak wiecie nasze łazienki blokowe są raczej małe, muszą zmieścić to co potrzeba i robi się coraz ciaśniej, dlatego każdy wolny cm ścian  na wagę złota.
 Na razie stoi kabina, kibelek i jest umywalka, jeszcze żarówka na kabelku wisi no ale to już męska rzecz;) 
W mojej łazience jest wnęka taka wysoka na 2,30 i szerokości ma powiedzmy 48cm, od góry idzie rura z gazem. Nie chciałam szafki do tej wnęki i postanowiłam uszyć sobie organizer od góry a poniżej będą półeczki i kosz na brudne rzeczy.  
W organizerze  są uszyte trzy kieszenie, na nasze kobiece drobiazgi.... Myślałam o stylu w łazience koronek i sznurka i bieli, ale czy w łazience nie może być trochę koloru;) do aplikacji wykorzystałam ścinki.....


postanowiłam też zrobić sobie sama wieszak na ręczniki czy waciki..... serduszka są drewniane, gdy nasączy się je olejkiem zapachowym w łazience cały czas będzie unosił się zapach łąki czy lawendy..



Bardzo Wam dziękuję za komentarze pod ostatnimi postami, już jest więcej czasu na pisanie i zaglądanie w Wasze strony, przesyłam buziaki i wspaniałego weekendu Wam życzę!

środa, 12 sierpnia 2015

Miniomkowy prezent...

Dzisiaj nie będzie o jedzeniu, smakołykach i głodnych brzuchach. Ponieważ uwielbiam szyć dla dzieci to po pierwsze, po drugie moja zasada przysługa za przysługę a po trzecie jest okazja  zbliżonych urodzin bratanicy i bratanka. 
Postanowiłam podczas remontu nie lenić się zbytnio  i do maszyny zasiadłam. Uszyłam dla mojego bratanka, to jeszcze nie dwulatek ale bardzo inteligentny jak na swoje 22 miesiące. 
Uwielbia kredki i rysunki, książeczki i wszystko co wiąże się z postaciami z bajek. 
Ponieważ chodzi do żłobka uszyłam dla niego woreczek na buciki, Miniomek w rączkach ma wszyte piszczałki. Druga  rzecz prezentowana to piórnik organizer, oczywiście nożyczki to tylko element dekoracyjny.... Zmieści się blok rysunkowy i kredki... Mam nadzieję, że Julkowi się prezent spodoba. 
Postanowiłam wyszyć nadwyżkę materiałów.... 
Dla bratanicy poprzeczka wyżej postawiona, bo ona kocha konie i praktycznie wszystko co mogłam dla niej uszyłam;)
Aplikacje to dla mnie wyzwanie i jestem pewna, że dzięki ćwiczeniom osiągnę upragniony cel;)
Dziewczyny zauważyły że siłacz ma sukienkę nie jest zaokrąglony, jednak mi się podoba taka nowoczesna wersja;)



poniedziałek, 10 sierpnia 2015

I znowu temat: co w garnku i na talerzu!

Nawet się nie spostrzegła a tu już 10 sierpień i jak sobie pomyślę, o szkole za 21 dni brrrrr, niech jeszcze trwają wakacje;)Remont łazienki idzie do przodu jesteśmy na etapie płytek, oczywiście mąż stwierdził, że sam to zrobi, potem reszta ścian  i malowanie. Myślę, że jak na remont własnymi siłami, z pomocą wujka-woda i mojego brata prąd, wychodzi całkiem całkiem...
Olcia wczoraj wróciła z obozu jak zwykle szczęśliwa, zadowolona, Michasia w tym czasie spędzała czas z nami. 
Znowu powiecie, że kuszę dobrociami na noc, na razie musi zostać ten czas postu, to jedyna wolna chwilkę, gdy gotuję foty robię, potem wrzucam na kompa, od i tak to działa.

Okres lata obfituje w cukinie, bakłażany, papryki itd... lekko i smacznie na obiad:
cukinie, bakłażany, papryki obrać,  pestki usunąć i stworzyć mini łódeczki. W garnku ugotować ryż. Na rozgrzanej patelni z dodatkiem oliwy wrzucić cebulkę , czosnek i mięso mielone. Doprawić do smaku, dusić 15 minut. Wymieszać z ryżem i do łódeczek powkładać. Pamiętaj warzywa ułóż na pergaminie i przed  farszem polej je olejem lub oliwą. Przykryj serem żółtym, mozzarellą, i do piekarnika na 15-20 minut temperatura 100 stopni.



I oczywiście wersja dla robotnika:

Chciałabym bardzo podziękować Lidzi z blogu Misiowy zakątek  Tworzy kartkowe arcydzieła,  potrafi super wymianki zorganizować i z niczego czaruje czaruje;) Przysłała karteczki dla dziewczynek, drobne upominki i dla naszej Sarci łakocie. Bardzo dziękujemy!
Nic niestety nie tworzę, czekam cierpliwie na koniec remontu, wtedy ruszę z kopyta;) a tym czasem buziaki przesyłam i dziękuję za komentarze! obiecuję, z kubkiem kawy pozaglądać przez weekend do Was!

wtorek, 4 sierpnia 2015

Rolada ze szpinakiem i gliniana przygoda

Uwielbiam wszelkiego rodzaju dodatki do mięs, przeważnie są to duszone warzywa lub sałata  z dodatkami. Ale samymi dodatkami człowiek nie żyje i potrzebna jest sztuka mięsa.

Dzisiaj proponuję rolady z piersi indyka ze szpinakiem i serem feta. 
Mięso delikatnie rozbijam, delikatnie doprawiam solą i pieprzem, świeży szpinak porządnie płuczę i do garnka z odrobiną masełka duszę, dodaję czosnek i na koniec ser feta. Całość może trwa 5-10 minut. 
Czekam gdy  farsz będzie schłodzony. Na wcześniej przygotowane płaty  piersi z indyka nakładam farsz, wyciągam folię spożywczą i z jej pomocą zwijam roladkę.  I tak z pozostałymi czterema kawałkami robię. Do garnka wlewam wodę,  wrzucam rolady i gotuję przez 10 minut. 
Następnie wyciągam z wody, rozwijam z folii i można podać np: z sosem, ja obtoczyłam w bułce tartej i na olej tylko tyle by się zrumieniły;) do tego może być ugotowany ryż, ziemniaki i duszone warzywa..

Pierwsze danie zupa pomidorowa z makaronem ze świeżymi pomidorami i pietruszką
 drugie danie



 a tutaj w  naszym parku rodzinnym były zajęcia dla dzieci z lepienia gliną, oczywiście i ja się załapałam na tą wspaniałą zabawę;)
Michasi Miniomek wersja giga...
staramy się pogodzić remont z pracą i wakacjami dziewczynek i  muszę
powiedzieć że jest dobrze;)
a dla was