czwartek, 30 kwietnia 2015

Pokój i to co w pokoju....

Dziekuję za Wasze komentarze, skrzydełka do góry fruną z radości;)))witam serdecznie nowych gości;) mam nadzieję, że coś dla siebie tutaj znajdziecie.... 
Metamorfoza pokoju miała być ale prace przebiegają stopniowo;) dzisiaj prezentacja okna, kilku dodatków i triku zapięcia do rolet w oknach;)
Puszki oczywiście moje ukochane, to doniczki lub osłonki na kwiatki. Jeszcze nie ma kwitnącej lawendy na straganach więc czekam. 
Puszki po karmie dla psiaka, pomalowane,dekorację tworzy materiał i sklejki sylwetek kobiet i dziewczynki, oczywiście koronka i sznurek;)

kolejnym elementem jest serwetnik na stół
Idąc dalej mamy okno balkonowe, ponieważ po południu świeci ostre słońce postanowiłam postawić na roletę w oknie a zasłonę a w zasadzie dwie uszyć do okna balkonowego. 
Roleta w oknie jest umieszczona od góry na kiju bambusowym, od dołu ma przeszyty tunel na patyk, przy podwijaniu oczywiście poranna gimnastyka, rączki do góry i rolujemy, tyle ile uznajemy za stosowne i trikiem jest podpięcie tego na magnesach ale o tym tutek poniżej;) brakuje jeszcze dekoracji ptaszorowej ale niemoc szyciowa nastała, tak wspaniale na polu jest;))))


w kuchni mojej mamy  jest piękne lustro, wielki stół i stołki, które mają ozdobne pokrowce na krzesłach;)oczywiście to szyciowy projekt mamy....


 w pokoju dziewczynek prezentuje się to tak;)



a teraz krótki tutek;)
Od jutra zaczyna się wspaniały, słoneczny maj, uwielbiam ten miesiąc, gdy kwitną konwalie i dzieci w białych szatach do Komunii przystępują i spacery z dziewczynami i lody na patyku;)
wspaniałego weekendu Wam życzę!

niedziela, 26 kwietnia 2015

Prucie, odklejanie i poprawianie....

Tak się zastanawiałam  czy tylko ja tak mam, że jak mi coś nie leży potrafię odpruć, odkleić, kombinować tak by wyszło jak należy. 
Bardzo dziękuje za liczne komentarze odnośnie Miętowej Anieliny, muszę przyznać że najchętniej bym się z nią nie rozstawała;) co do drugiej żółtowłosej, nie za bardzo pasowały mi włosy, postawiłam ją sobie na parapecie i co przechodziłam koło niej wydawała mi się strasznie blada i smutna. 
Dzisiaj postanowiłam radykalnie zmienić to, nie czekając na poranna kawkę z mężem odprułam włosy i dekorację i za pomocą czesanki filcowej stworzyłam nowa fryzurę. Teraz jestem pewna że się spodoba a i sama anielica jakby radośniejsza;) 
Nie lubię robić fuszerki, na zasadzie a może być, to musi być dopracowane w każdym szczególe. Jeszcze pracuję nad ich ustami by były takie słodkie jak maliny...

Po metamorfozie jest tak;)


Od poniedziałku zabieram się za mini metamorfozę swojego pokoju już niedługo nowe  pomysły na..... wspaniałego tygodnia Wam życzę i bardzo dziękuję że komentujecie i zaglądacie do mnie!

piątek, 24 kwietnia 2015

Anieliny komunijne w prezencie.

Wena wróciła a to za sprawą zepsutego komputera;)  sprzęt wymagał naprawy a ja dzięki temu miałam czas na zerknięcie do szafy za materiałami i więcej czasu mogłam poświęcić na swoje nowe projekty, na razie w fazie przeniesienia na papier;) Po za tym czas wolny od szkoły spędziłam z dziewczynkami a co najważniejsze zaczęłam chodzić na spacery i poranny fitness w towarzystwie mamy, po wysiłku oczywiście poranna kawusia;)
 Energia wraca i chęć do naciśnięcia pedała...

I powstały Anielice z okazji I Komunii Świętej..
Moje dziewczyny już te uroczystości miały i wspominam je bardzo miło, zwłaszcza Michasi, gdzie wiele koleżanek blogowych i forumowych przysłało w tym wielkim dniu karteczki z drobnymi prezencikami. 
Wszystko zapakowane w wielkim pudle i często do tego wraca i ogląda.. to najwspanialsze uczucie, gdy spełniamy marzenie dziecka.. 
Nie jestem zwolenniczką wielkich prezentów komunijnych i pieniędzy w kopercie, przecież nie o to chodzi w I komunii to przyjęcie Pana Jezusa do serca, to spędzenie tego czasu razem z rodziną, to wielkie rodzinne święto. 
Oczywiście sukieneczka biała czy alba i delikatny wianuszek, by tego dnia Nasza pociecha wyglądała jak księżniczka.

 Chciałam dzisiaj zaprezentować Anieliny w prezencie z okazji I Komunii Świętej. Szyję je bo wkładam w nie całe swoje serce, sprawiają mi wiele radości, najważniejsze że otaczają opieką swoje obdarowane dzieci.

Anielina w miętowe groszki

Anielina okryta chmurkową bielą

 A teraz zmykam, bo mam wiele zaległości blogowych, kawusia jest to czas na czytanie;)
Wspanialego dnia!

czwartek, 16 kwietnia 2015

Którą stronę okna wybierasz?

Witajcie, u nas w domku dalej jesteśmy w temacie  konkursu ekologicznego. Dziewczyny wysoko porzeczkę postawiły, nie skończyło się na pojedynczych pracach. 
W niedzielę powstał plakat pt:Oszczędzam energię i dbam o klimat.....
Każda z nas rozpisała pomysły, potem przy stole była debata projektu  i tak pomysłem babci było okno, Michasia stworzyła papierowe drzewo oraz stary zeschnięty korzeń,  Ola wymyślała teksty a ja pobawiłam się drukarką i tasiemką ozdobną. 
Myślę, że całość bardzo fajnie się prezentuje, plakat jest czytelny a tylko od Nas zależy, którą część okna wybierzemy;)
Prace będą oceniane w przyszłym tygodniu więc zobaczymy jakie będzie podsumowanie.
 Ja już jestem dumna że dziewczynkom się chciało, czas spędzony razem najcenniejszy:
A teraz prezentacja:



 a teraz zmykam na Wasze blogi mam zaległości czytelnicze czego bardzo nie lubię, uwielbiam być na bieżąco no ale wybaczcie dopiero się rozkręcam po świętach;)

Buziaki dla Wszystkich i już zapraszam na kolejny post będzie temat magnesów, zasłon i rolet....

wtorek, 7 kwietnia 2015

Zbieramy, segregujemy i kombinujemy...Ekologia

Jak co roku w naszej Gminie jest organizowany konkurs ekologiczny dla dzieci ze szkół podstawowych oraz gimnazjalnych. 
Przez trzy lata razem tworzyłyśmy prace z Olą i co roku  prace nasze otrzymywały nagrodę za pomysł i użycie produktów wtórnych;) Nie chwalę się tym absolutnie, po prostu cieszę się gdy nasze pomysły mają zastosowanie w domu i otoczeniu a można je zrobić nie wydając wielkich pieniędzy;)
W tym roku Michasia pierwszy raz bierze udział w tym konkursie jak wiadomo to już 4 klasa. Tematem przewodnim dla klas podstawowych  jest wydzieranka i  użycie puszki lub butelki i zrobienie z nich czary mary. 
Tak więc  pomocy przy wydzierance Michasia nie potrzebowała i stworzyła taką oto sowę;)
jako drugi projekt powstał zielnik lub szklarnia, dodając tylko folię, tu już była potrzebna pomoc mamy i taty ale spędzając razem czas to czysta przyjemność.


do środka wsypiemy ziemię i  nasiona, będzie pięknie się prezentować na parapecie;)

a to praca Oli, komplet biżuterii: kolczyki, bransoletka oraz broszka z użyciem gazety, sznurka oraz końcówek od puszek:

prace zgłaszam na wyzwanie do Gosi  jestem ciekawa Waszych opinii;) 
jestem zdania że gdy dziecko podejmuje wyzwanie z konkursem to ja tylko mogę pomóc ale nie mogę robić prac za nie bo to mija się z celem;)

a teraz życzę Wam wspaniałego tygodnia!!!!!

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Konie!ach te konie.....

Witajcie w lany poniedziałek, bardzo Wam dziękuję za ostatnie komentarze pod postem o życiu.
 Lubię czasami zapisywać swoje myśli  na kartce papieru. 
Widocznie genetycznie mam przekazane pewne wartości, moi dziadkowie byli wspaniałymi księgarzami, dziadek  miał ogromny zbiór książek a najciekawsze egzemplarze unikatowe z podpisami autorów, liczne unikatowe ilustracje.
 Szafa Gdańska była skarbem, a zawarta w niej wiedza nie dorównywała dzisiejszej wiedzy zawartej na stronach internetowych.
 Książę trzeba poczuć, dotknąć i przeczytać.... to była pasja moich dziadków i moich rodziców. Ja czytam książki razem z dziewczynkami,
 jednak pasja Michasi na pierwszym miejscu to konie. Z przyczyn zdrowotnych Michasia musiała zrezygnować z jazdy konnej ale miłość do koni pozostała. Zawsze podpowiada jakie konie mam szyć na torbach lub innych szyjątkach i tak chciałam Wam zaprezentować kilka moich prac:

worki na strój gimnastyczny i kosmetyczki do szkoły...
 a to torby które szyłam w tamtym roku, logo jeszcze z  poprzedniego bloga;)  jako nagrody do stadniny konnej z okazji zawodów jeździeckich.




 Wspaniałego tygodnia Wam życzę, pełnego słońca i energii do działania!

czwartek, 2 kwietnia 2015

Myślę? Czym jest życie...



Myślę? Czym jest życie....

Nie szukam księcia na białym koniu, nie szukam zamku i złotych klamek. Nie szukam szafy z ciuchami w rozmiarze S czy M.  Przecież ja to wszystko mam, mam dzieci moje dwie kochane paskudy jak mówiła pewna dobra czarownica, dobrego męża  i wspaniałą mamę. W moim sercu tez jest miejsce dla mojego taty, który zasila grono niebiesko skrzydlatych w niebie.
Moje serce jest wielkie, czerwone, czasami przepełnione miłością, czasami złością, że świat nie jest różowy jak wata cukrowa, kolorowy jak tęcza po wielkie burzy. Staram się uczyć, razem z moimi dziewczynami patrzeć na świat sercem ale i rozumem. Widzimy człowieka podnoszącego się gdy się potknie  po drugiej stronie ulicy. Gdy z nieba padają łzy, otwieramy parasol by one nie dotknęły nas.  Ale przecież jest słońce, wiatr  i my.
Czas biegnie szybko tykając tik-tak tik-tak i nie zatrzymujemy się biegniemy dalej nie zważając na przeszkody po drodze, na uliczki, które skręcają w prawo i lewo. Biegniemy bo czas nas goni. Ale do czego??? Do jeszcze lepszej pralki, która sama wypierze, do telewizora by uzależnił nas od siebie, do samochodu? Nie wiem, czy to aż tak ważne, istotne. Czy to ma jakieś znaczenie. Jeżeli  wartości materialne  górują nad nami to znaczy, że nie potrafimy bez nich się obejść. Jeżeli ze zwykłej rolki papieru potrafimy zrobić mikołaja, z gazety wazon na kwiaty a butelek szklanych piękne wazony to znaczy, że wszystko mamy poukładane i wiemy co w życiu jest ważne i do czego z kim dążymy.

Czas na przedstawienie się nazywam się Anulek 
a teraz życzenia dla Was z serca płynące aby te święta Wielkanocne były radosne, obfitowały w uśmiech, radość i szczęście. By ten czas był spełnieniem Waszych marzeń a kolejne dni wiosny przynosiły worek z którego wysypują się same dobre pomysły, wspaniałe inspiracje a zegar zwolnił tempo i tykał w rytmie cza cza cza.

WESOŁEGO ALLELUJA!

Bawełna łączona z koronką;) i dalsza część niespodzianek...

Lubię wstać rano gdy słoneczko świeci, patrzeć na śpiące dzieci, mąż z pracy przychodzi i czuć już zapach wiosny. 
Nie przerażają mnie śniegi, deszcze, wiatr bo to naturalne jest od lat;) Kwiecień plecień poprzeplata trochę zimy trochę lata. 
Czas wolny bo szkoły już nie ma, wczoraj z dziewczynkami tworzyłyśmy rzeczy na konkurs ekologiczny, to dział gdzie same, mogą się wykazać, ja tylko pomagam. Już niedługo będzie prezentacja;)
Tymczasem paczuszka do Moniki doszła więc mogę zaprezentować zestaw który dla niej uszyłam. Moja mama szydełkuje więc zrobiła wstawki filet róża a ja połączyłam je z bawełną, krata  nie jest 100% bawełna ale zestawienie kolorystyczne jest  według mnie eleganckie a szycie nie sprawiało większych problemów.
 Okienko na fileta zrobiłam pierwszy raz i wyszło w miarę dobrze;) do tego jeszcze zestaw puszek na przydasie;)


 a to jeszcze niespodzianki które zawitały od Reni i od Basi dziewczyny tworzą karteczki i inne wspaniałe cuda, lubię do nich zaglądać, zawsze coś ciekawego można zobaczyć a one odwdzięczają się zawsze ciepłem i dobrym słowem -dla Was dziewczyny buziaki!!!!!!!