niedziela, 20 września 2015

Wrześniowe przemyślenia...

Życie uczy nas, że trzeba się cieszyć tym co daje nam dzień, nie wiem jak Wy ale ja do przodu już nie wybiegam.
 Co będzie za kilka lat, ciesze się tym co mam teraz tu, co daje mi szczęście, zadowolenie, wzruszenie. 
Dzisiejszy dzień, moja rodzina na pierwszym miejscu jest i chęci posiadania nowego telewizora, komórki czy najnowszej generacji pralki, nie to przedmioty, kupuję gdy się zepsuję i nie z tej najwyższej półki tylko z tej gdzie mogę sobie na to pozwolić, bo pralka ma swoje zadanie prania, a komórka rozmawiania. 
Wrzesień jest dla mnie wspaniałym miesiącem, otrzymałam propozycję pracy  na świetlicy, trzy razy w tygodniu z czego się bardzo cieszę. 
Mój remont zakończony i bardzo Wam dziękuję za wsparcie, za komentarze pod ostatnimi postami. 

Wrzesień to też czas szczególny dla naszej rodziny,  mija 4 lata odkąd mój tata zasilił kręgi w niebie ale MY NADAL nosimy go w sercu i bardzo bardzo kochamy. Można kochać na odległość, można kochać też blisko, to dlaczego nie kochać Aniołów w Niebie;)

Nie wiem czy już mnie zdążyłyście dobrze poznać czy nie ale uwielbiam tworzyć kiermasze szkolne, charytatywne z dzieciakami z naszej okolicy, z dziećmi z klas dziewczynek. 
Gdy tylko ukazuje się iskierka nadziei ja ją podejmuję jak rycerz rękawicę. 
W tym roku w lutym  odbyła się dobrowolna zbiórka dla Miłosza . To kolega z klasy mojej Oli. Wtedy zbieraliśmy na rehabilitację, pod koniec wakacji  podczas  konsultacji, rodzice dowiedzieli się, że jeden z lekarzy podejmie się operacji Miłosza. Operacja, która pozwoli mu stanąć na nogi. Ja wierzę, że wszystko się uda. Operacja, leczenie oraz rehabilitacja kosztuje. Za kilka dni na fb utworzone wydarzenie;)
 Dlatego postanowiłam, że w tym roku kiermasz odbędzie się właśnie dla Miłosza. 
I tu mam wielką prośbę, ale wszystko w miarę możliwości. 
Trzy lata temu taka akcja zbierania była już przeze mnie zorganizowana na moim poprzednim blogu, byłam wzruszona jak wielkie Serca potraficie mieć. 
Więc próbuje jeszcze raz: Jeżeli, ktoś z Was chciałby dorzucić cegiełkę do kiermaszu, ma zbędne skrawki materiałów, tasiemki, guziki, niepotrzebne kartki, bazy do kartek, czy choćby z dziurkaczy kolorowe kwiatuszki itd... to ja chętnie przyjmę.
 25 października przy Naszym Kościele odbędzie się kiermasz jesienny a w listopadzie podczas wywiadówek w szkole odbędzie się kiermasz Boże Narodzenie. Mogę pokryć koszt wysyłki.
 Jeżeli w tym momencie nie  macie na zbyciu przydasi to tak samo ważne jest wsparcie i dobre słowo!.
 Już kilka rzeczy udało mi się zdobyć, by prace od soboty ruszyły pełną parą;) 
Miłosza wszyscy znają u nas i chętnie do akcji się dołączają, muszę naszych radnych pochwalić bo nawet oni z diety na rzeczy potrzebne do kiermaszu się dołożyli. 
Kiedyś, ktoś powiedział, że jestem naiwna w tym co robię, Ja tego tak nie odbieram, wiem, że warto pomagać, warto robić dobre rzeczy, cennym skarbem jest zaszczepić w naszych dzieciach te wartości.
 I wiem, że to wszystko do nas powraca tylko czasami tego nie dostrzegamy. 
Skoro jesteśmy szczęśliwi i spełnieni to drugiemu też tą iskierkę nadziei dajemy by poczuł się tak samo dobrze jak My!

6 komentarzy:

  1. Fajne przemyślenia:) Aż humor się poprawia, jak się czyta, że komuś się jeszcze chce, ot tak bezinteresownie :) Wydaje mi się,że istnieje spora szansa, że polubiłybyśmy się w realu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny wpis..całusy jesienne ślę..

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Twoje zaangażowanie :) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio spędzałam czas na przeglądaniu Twoich wpisów, dotrwałam do samego początku :) Muszę CI powiedzieć, że jesteś niezwykłą "czarodziejką". Uwielbiam takie blogi jak Twój, jest bardzo inspirujący. Natknęłam się na Twój blog przypadkiem i jestem pewna, że zostanę tu na dłużej :) Bardzo się cieszę że teraz gdy mam swojego bloga mogę już komentować oficjalnie Twoje posty :) Muszę Cię obserwować obowiązkowo :)

    Zapraszam na mój raczkujący blok o szyciu w którego wkładam dużo serca :)
    http://szyciowemarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu, czy można jeszcze wysłać Ci przydasie? Dopiero teraz zobaczyłam post z akcją...

    OdpowiedzUsuń

Jedno słowo pozostawione w komentarzu dzięki Tobie
może zrodzić kolejny wspaniały pomysł jak fajnie spędzić czas;)
Dziękuję!