poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Konie!ach te konie.....

Witajcie w lany poniedziałek, bardzo Wam dziękuję za ostatnie komentarze pod postem o życiu.
 Lubię czasami zapisywać swoje myśli  na kartce papieru. 
Widocznie genetycznie mam przekazane pewne wartości, moi dziadkowie byli wspaniałymi księgarzami, dziadek  miał ogromny zbiór książek a najciekawsze egzemplarze unikatowe z podpisami autorów, liczne unikatowe ilustracje.
 Szafa Gdańska była skarbem, a zawarta w niej wiedza nie dorównywała dzisiejszej wiedzy zawartej na stronach internetowych.
 Książę trzeba poczuć, dotknąć i przeczytać.... to była pasja moich dziadków i moich rodziców. Ja czytam książki razem z dziewczynkami,
 jednak pasja Michasi na pierwszym miejscu to konie. Z przyczyn zdrowotnych Michasia musiała zrezygnować z jazdy konnej ale miłość do koni pozostała. Zawsze podpowiada jakie konie mam szyć na torbach lub innych szyjątkach i tak chciałam Wam zaprezentować kilka moich prac:

worki na strój gimnastyczny i kosmetyczki do szkoły...
 a to torby które szyłam w tamtym roku, logo jeszcze z  poprzedniego bloga;)  jako nagrody do stadniny konnej z okazji zawodów jeździeckich.




 Wspaniałego tygodnia Wam życzę, pełnego słońca i energii do działania!

10 komentarzy:

  1. Piękne końskie klimaty : ). Moja córka też jest koniarą,na temat koni wie chyba już wszystko : ). Od pewnego czasu nie pozwalam jej jeździć konno,po ostatnim upadku,który zaliczyła w galopie. Wiem,że ma do mnie o to ogromny żal ale nie potrafię przełamać tego strachu o jej życie-trudna to dla nas sytuacja ; ). Pozdrawiam i miłego świątecznego poniedziałku życzę : ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika doskonale to rozumiem, Michasia jeździła odkąd skończyła 6 lat, teraz ma 10 a gdy miała 9 lat koń się spłoszył przeskoczył przeszkodę ponad metr i wylądowała w szopie nie spadła ale noga otarła się o drzwi i była pokiereszowana i posiniaczona. Bardzo się o nią wtedy bałam, strach pozostaje. Niestety jest to żywe zwierze i nie przywidzimy reakcji na daną chwilę. Michasia ma problemy ze stawami, nie buntuje się w domu, staram się by miała kontakt z końmi. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada ;)pozdrowienia serdeczne dla Córki! i dla Was!

      Usuń
  2. Cudowne koniki:) Sama mam w rodzinie małą rozrabiakę, która kocha koniki i wiem jak to jest - konik musi być pod każdą postacią :) :) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu żebyś wiedziała, koń w domu musi być;) to bardzo wdzięczne zwierzę jest i przyjazne dla ludzi niestety wielkich rozmiarów;)pozdrawiam świątecznie;)

      Usuń
  3. Śliczne te koniki w roli głównej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne te koniki :) moja córcia ma fioła na punkcie kotów, więc mamy pod każdą postacią liczne stado kocurków :))

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ konikowo u Ciebie :) świetne są te torby! miłego tygodnia Aniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Konie, koniki cudne zwierzęta

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wybór i jaka różnorodność koników! Jestem pod wrażeniem!!!! Ja także uwielbiam czytać książki, lubię co do niektórych wracać kilkakrotnie. Dzieciom także czytałam od "maleńkości", ale tę miłość do książek przejął tylko jeden syn...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu ależ piekne te woje szyjatka z koniami. Masz niesamowity talent do szycia. Takie to wszytko kolorowe i pieknie dokładnie uszyte. Konie.. u mnie też długo gościły na pierwszym miejscu jako wielka fascynacja mojej córki . Niestety też zaliczyła upadek ze spłoszonego konia, na sekundy straciła przytemność miała podejrzenie wstrząsu mózgu, ale skończyło się tylko na wielkim strachu. Będąc już na studiach zrobiła nawet kurs hipoterapii . Papiery mam ale fascynacja niec osłabła.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Jedno słowo pozostawione w komentarzu dzięki Tobie
może zrodzić kolejny wspaniały pomysł jak fajnie spędzić czas;)
Dziękuję!