piątek, 23 stycznia 2015

Kolorowo czy szaro-buro?

Pamiętam, jak nasza klasa była pięknie  udekorowana. 
Kolorowe krasnale, wesołe kwiaty, grzybki, muchomorki i inne dekoracje z papieru. 
O ile panie w przedszkolu dbają o wystrój klas I-III oraz sal przedszkolnych mam wrażenie że od klasy IV już nic nie trzeba robić. Klasa składa się z ławek krzeseł, tablicy i biurka dla nauczyciela. Na parapetach nie musi być kwiatków do podlewania aby dyżurni pamiętali, nie ma gazetek szkolnych, klasowych. 
Ponieważ klasa młodszej córki ma fajne dzieciaki i często z nimi coś tworzę. 
Myślę, że lekcja wychowawcza idealnie nadaje się do tworzenia gazetki.
Oczywiście bez przesady z tymi kolorami...
Propozycja na ścianę w klasie. 
Brystol na nim wycięte ze skrawków materiałów domek, patyk i doniczka oraz ptaszki;)optymistyczny napis!
Jestem ciekawa jak jest w klasach waszych pociech jest kolorowo? czy szaro i ponuro?

Podjęłam wyzwanie przeczytania w ciągu roku 52 książek oto pierwsza:
KOBIETY Z CZERWONYCH BAGIEN...
W Czerwonych Bagnach od zawsze mieszkały kobiety. Mężczyźni pojawiali się tu na krótko i zaraz odchodzili. Na zawsze. Klątwa czy przypadek? Julianna, Amelia, Rozalia, Anastazja – kolejne pokolenia nauczyły się walczyć samotnie z przeciwnościami losu, który nie szczędził im tragicznych doświadczeń. To miejsce było ich azylem, dawało siłę i poczucie bezpieczeństwa.
Minęło sto lat. Do Czerwonych Bagien przyjeżdża Kornelia, najmłodsza z rodu samotnic, by dojść do siebie po niedawnych ciężkich przejściach. Ona też urodziła córeczkę i także wychowuje ją sama. Zbliża się dzień setnych urodzin prababki Rozy. Dla Kornelii będzie to nowy początek…

WSPANIAŁEGO WEEKENDU WAM ŻYCZĘ!

8 komentarzy:

  1. Bardzo optymistyczny i wiosenny obrazek, na mnie takie kolorki wpływają bardzo dobrze od razu inny humor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu bo kolory wiele wnoszą do naszego życia, samopoczucia;)

      Usuń
  2. U mojej córki w klasie są gazetki,kilka i dzieci robią je po kolei . to jest klasa matematyczna więc więszości miejsca zajmują pomoce do mamy.. masz rację,że od 4 klasy nauczyciele uważają że nie potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga ściągi na ścianie też ważna sprawa;)buziaki

      Usuń
  3. Plakat fajny na początek dnia , aby tylko dzieci doceniły. Zamotałam się trochę z Twoim blogiem , bo był chyba wcześniej jeszcze inny z mamą / dziś dodałam do paska ku pamięci /. Książka zapowiada się wspaniale. Pozdrawiam cieplutko Anulko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu dzieci doceniają i rodzice też;) z blogiem zamieszałam ale już jestem na stałe;)

      Usuń
  4. Super sprawa z dekorowaniem klasy : ). Zazdroszczę,że masz kontakt z fajnymi dzieciakami : ). U mnie od dwóch lat w tej kwestii całkowita posucha...Od kiedy córka przeszła do gimnazjum jest tylko szaro buro i ponuro a nawet jeszcze gorzej...Oczywiście nauczyciele twierdzą,że to dzieciakom się nic nie chce ale ja widzę,że chyba niekoniecznie tak właśnie jest. W zeszłym roku moje dziecko było odpowiedzialne za klasową ścienną gazetkę i wszystko było super do końca października raptem. Bo na halloween dziecie moje przygotowało piękne materiały,napracowała się przy tym bardzo i jak wychowawczyni zobaczyła,to zrobiła jej karczemną awanturę,że to święto pogan,a jak to katechetka zobaczy to dopiero będzie i takie tam : (. Gazetka wylądowała w klasowym koszu,chyba nie muszę tłumaczyć Ci co poczuło moje dziecko...Od tamtej pory klasowa gazetka nie istnieje bo "młodzieży się nie chce" ; ). Z tęsknotą wspominam jak jeszcze chodziła do podstawówki i mogłam się wyżyć przy różnych dekoracjach : ). Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci aby Twoje dzieci nigdy nie trafiły do szkoły w której podcinają skrzydła :))). A książka mnie bardzo ciekawi,bo bardzo lubię takie historie,więc już sobie zapisuję tytuł w notatniku : ).

    OdpowiedzUsuń
  5. Monika, najgorsze co potrafią, niektórzy nauczyciele to właśnie podcinanie skrzydeł dzieciom, lepiej zwalić na dzieci. Wiem doskonale co czuła Twoja dziecina, przerabiałam to z moją starszą córką,Szkoda że z kosza nie wyciągnęła i powiedziała w moim domu sobie powieszę;)Moja mama ostatnio stwierdziła, że to my rodzice uczymy nasze dzieci a szkoła nas tylko odpytuje, czy dobrze zadanie zostało zrobione. Staram się mieć dystans do tego. W szkole często z dzieciakami tworzę i też potrafię dostać po łapach ale nie poddaje się, bo gdy widzę uśmiech na twarzy dzieci, udało się, coś jednak stworzyłam to warto! W gimnazjum to już cuda na kiju się dzieją, tam to temat: chłopak, sweet fota itd...obrze ze moje dziewczyny potrafią ze mną rozmawiać Książka warta przeczytania;) pozdrawiam i życzę udanej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń

Jedno słowo pozostawione w komentarzu dzięki Tobie
może zrodzić kolejny wspaniały pomysł jak fajnie spędzić czas;)
Dziękuję!