piątek, 26 października 2018

Drzewko szczęścia i praca z seniorami....

"Kto widział zimę, wiosnę, lato i jesień, ten nie zobaczy już nic radykalnie nowego.
Pory roku istnieją po to, by nigdy się nie znudzić, dlatego tak szybko o nich zapominamy. W krótkim czasie zacierają się rysy ostatniego sezonu i kolejna jesień będzie równie olśniewająca, co ostatnia."

Witajcie, za oknem prawdziwa jesień a w domu roznosi się zapach herbaty z goździkiem imbirem i pomarańczą.  U mnie jak zwykle twórczo i pomysłów w głowie przybywa tylko ten czas nie chce się zatrzymać;) Dzisiaj pokażę Wam kilka prac jakie tworzymy razem z seniorkami na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Przyznam się, że praca z nimi to sama przyjemność. Mój mąż powiedział do mnie kiedyś, kiedyś, że ja nie pracuję. Trzeba było widzieć moją minę nadmuchanej żaby...... on spokojnie odpowiedział nie pracujesz  bo lubisz robić to co robisz i sprawia Tobie to radość więc nie jest to przykry obowiązek pracy.... Fakt bo praca z tymi wspaniałymi osobami to doświadczenie i nauka cierpliwości, zrozumienia, wysłuchania i pochwalenia. Wspólna herbata z tak wspaniałym gronem. I zawsze czekam z niecierpliwością na kolejne spotkania z Nimi.  
A teraz dosyć pisania czas na zdjęcia;)






sobota, 8 września 2018

Zatęskniłam.....

Zatęskniłam za pisaniem, dzieleniem się tym co dobre i niekoniecznie. Zatęskniłam za przelaniem myśli na papier i oczywiście zatęskniłam za Wami....
Nawet nie wiem kiedy, ani jak? a już po wakacjach i zapukał wrzesień do drzwi.  Ja oczywiście bardzo intensywnie pracowałam przez wakacje ale udało mi się też zaliczyć kurs dla Animatora czasu wolnego. Staż odbyty ponieważ byłam opiekunem na półkolonii w zaprzyjaźnionej stadninie konnej, powiem tyle oj działo się działo. Dzieci były wspaniałe i zadowolone z zajęć zarówno plastycznych, kreatywnych i twórczych jak i typowo jeździeckich. Wszystko zależy od osób prowadzących jak się dogadują, komunikują i uzupełniają. Ja miałam wspaniałą koleżankę z która pracowało się super!
Oczywiście nie obyło się bez działań  szyciowo- kombinatorskich. Powstało kilka ciekawych projektów i wróciłam do pracy na Uniwersytecie III wieku do swoich ulubionych Seniorek...
Moje dziewczyny, gdyby czytały, było by: "Mamo nie jestem dzieckiem tylko nastolatką, druga już za parę miesięcy wkracza w etap dorosłości... ale dla mnie to male słodkie dziewczynki...Jestem dumna z nich bo przez wakacje udało im się zapracować na swoje marzenia-oczywiście z niewielką dopłatą od rodziców..... Przejęły moje obowiązki gdy ja byłam całymi dniami w pracy. Na koniec historia, która mnie bardzo rozbawiła. Co wakacje moje dziewczyny uczą się gotowania, sprzątania i wszystkich tych czynności co każda dziewczyna myślę powinna wiedzieć i umieć....
 Siedząc na ławce tradycją jest że tak robią niektóre sąsiadki, rzutem oka spoglądają i lustrują człowieka. Słyszę jaka ja jestem wyrodna matka bo dzieci wykorzystuję  w domu są wakacje a ja im każę obiad gotować, odkurzać itd.... popatrzyłam na nie i mówię: Dzień dobry! nie dyskutując bo aż się buzowało we mnie weszłam do klatki i dalej słyszę........ odwróciłam się na pięcie  i grzecznie dodałam: Gdyby pani  tych rzeczy nauczyła swoją córkę, nie wyręczała jej  we wszystkim to nie musiała by Pani teraz do niej z obiadkami latać. Czasami po prostu  nie da się tego zostawić bez komentarza.....

A teraz kilka prac z warsztatów UTW







Wspaniałego dnia!

niedziela, 15 lipca 2018

Gdy.....

"Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd, wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: 
Na którejś z nich jest moja róża…"

tym razem nauka róży z foamiranu, przyznam się,że uwielbiam ten materiał do tworzenia kwiatów. 
Jest w internecie dużo pomocnych materiałów jak zrobić różę i inne piękne kwiaty z tej pianki i już nie mogę się doczekać na następne warsztaty ze swoimi podopiecznymi;)
wspaniałej niedzieli!